| Fot. Adrianna Andersohn |
Nadrabiamy agilitowe zaległości. Wybaczcie, czekałam na zdjęcia! 😀
13-18 sierpnia spędziłyśmy 5 dni w najwspanialszym miejscu na świecie - w Annówce na obozie z Moniką Rylską i Magdą Łabieniec. Na obozie byłam tylko z Kiwi, bez Figi, ze względu na późniejszy wyjazd na zawody. Stwierdziłam, że bezsensu jest ją męczyć 5h jazdą pociągiem, siedzeniem dwa dni na zawodach (bo nie było zerówek, a to nie jest jeszcze nasz czas za openy).
13-18 sierpnia spędziłyśmy 5 dni w najwspanialszym miejscu na świecie - w Annówce na obozie z Moniką Rylską i Magdą Łabieniec. Na obozie byłam tylko z Kiwi, bez Figi, ze względu na późniejszy wyjazd na zawody. Stwierdziłam, że bezsensu jest ją męczyć 5h jazdą pociągiem, siedzeniem dwa dni na zawodach (bo nie było zerówek, a to nie jest jeszcze nasz czas za openy).
| Fot. Adrianna Andersohn |
